List miłosny do złotej ery Tinseltown - tak o swoim serialu mówi reżyser, Ryan Murphy, który serwuje nam ładną, dowcipną i dynamicznie skrojoną opowieść o alternatywnej historii Hollywood, w którym każdy szklany sufit da się przebić przy odpowiedniej dozie talentu i determinacji. Lukrowana bzdura? Tak! Ale urocza i dobrze zagrana. Posłuchaj, co mówi filmozawczyni, Kamila Kołacz.