Wojna na Ukrainie dobitnie pokazała, jak ważna jest obrona terytorialna w starciu z rosyjskim agresorem. Rosjanie bombardują i ostrzeliwują aglomeracje, ale boją poruszać się w miastach, bo Ukraińcy doskonale znają swoje ulice i podwórka, gdzie można się ukryć i skąd zaatakować. - Dlatego umiejętność działania na swoim terenie, to podstawa szkolenia terytorialsów - przyznaje płk Marcin Siudziński - dowódca 11 Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Zastrzega jednak, że ćwiczenia w obszarze zurbanizowanym, tzw. "czarna taktyka", jest bardzo trudna i trenują ją głównie wojska operacyjne. Takie kursy będą możliwe w 11MBOT, gdy żołnierze opanują podstawowe szkolenia w terenie. O plany rozwoju brygady i działania w Małopolsce pytała Joanna Gąska.
Posłuchaj wypowiedzi
Małopolanie chętnie zgłaszają się do służby w WOT. Jak zaznacza dowódca 11MBOT, jednym z głównych zadań terytorialsów, jest wsparcie lokalnej społeczności a więc i pomoc uciekającym przed wojną. - Dlatego jeśli ktoś chce pomagać uchodźcom, służba w WOT jest dobrym kierunkiem - przyznaje płk Siudziński.
Obecnie szesnastodniowe szkolenie podstawowe przechodzi blisko 150 rekrutów.