Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Czy Kraków jest gotowy na wprowadzenie SCT w całym mieście?

Fundacja Frank Bold, która chce jak najszybszego wprowadzenia Strefy Czystego Transportu w całym Krakowie, zaskarżyła decyzję sądu o uchyleniu strefy dla całego miasta. Strefa miała obowiązywać od pierwszego lipca, ale już wiadomo, że to jest mało realne. Magdalena Zbylut Wiśniewska rozmawiała na temat SCT z Maciejem Sergiuszem Piotrkowskim z Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie i Radosławem Zającem z Politechniki Warszawskiej i ruchu Zrównoważona mobilność.

Czy Kraków jest gotowy na wprowadzenie SCT w całym mieście?
fot. Radio Kraków

Czy i dlaczego Strefa Czystego Transportu w Krakowie powinna zacząć obowiązywać?

Maciej Sergiusz Piotrkowski: Strefa Czystego Transportu w Krakowie powinna zacząć obowiązywać po pierwsze dlatego, że tak nakazuje przyjęty przez nas Krajowy Program Odbudowy, tak mówi uchwała Sejmiku Małopolskiego, nawet dwie uchwały dotyczące czystego powietrza, a po trzecie i to jest chyba najważniejsze - chodzi o wprowadzenie takiego narzędzia, które zdecydowanie poprawi jakość powietrza w Krakowie, a co za tym idzie, wpłynie na poprawę z jakości życia i zdrowia mieszkańców.

Strefa Czystego Transportu w Krakowie jednak od 1 lipca? Unieważniający uchwałę wyrok nie jest prawomocny

Radosław Zając: Z naszej perspektywy wprowadzenie Strefy Czystego Transportu w takim zakresie terytorialnym jest nieuzasadnione i bardzo utrudni funkcjonowanie mieszkańcom. Przerzuci na nich ogromne koszty. My, reprezentując ludzi z obszaru pasjonatów samochodów trochę środowisko uczelniane, trochę biznesowe, od samego początku komunikowaliśmy, jeszcze w 2021 roku, że gdyby na przykład strefa była w obrębie pierwszej lub drugiej obwodnicy, to nie będzie to dla nikogo kłopotem. Z punktu widzenia formalnego wypełnienia regulacji prawnych można to byłoby w ten sposób zrobić. Plus ewentualnie abolicja dla mieszkańców dla już posiadanych samochodów.

Niektórzy eksperci mówią o tym, że te najstarsze samochody i tak niebawem będą niezdatne do użytku, czeka je tak zwana naturalna śmierć techniczna, w związku z czym, po co w ogóle wprowadzać takie regulacje?

Radosław Zając: Mieliśmy przyjemność z panem Sergiuszem spotkać się w na okrągłym stole w lutym i wtedy proponowaliśmy, jako przedstawiciele społeczności akademickiej i analitycy zajmujący się procesami biznesowymi, żeby pozyskać dane faktyczne dotyczące samochodów - ile tych samochodów jest zarejestrowanych, ile jeździ w Krakowie, jakie mają przebiegi. Wtedy możemy zbudować sensowny model tak, żeby nikogo nie krzywdzić takimi przepisami.

Wspomniał pan o wykluczeniu, chciałabym przywołać słowa wojewody Krzysztofa Klęczara, który zwraca uwagę na to, że Strefa Czystego Transportu mogłaby być utrudnieniem szczególnie dla osób spoza Krakowa, które chciałyby dotrzeć do obiektów użyteczności publicznej. Czy Kraków jest na to gotowy, żeby przepisy wprowadzić od razu dla całego miasta?

Maciej Sergiusz Piotrkowski: Ten pomysł nie jest wcale oryginalny. Mogę podać przykład Stuttgartu, Paryża, chociaż tu jest strefa od poniedziałku do piątku, Londynu. Chodzi o to, że w odróżnieniu od pyłów zawieszonych, które mogą się koncentrować, niejako zbierać w tej słynnej niecce, problem zanieczyszczenia tlenkami azotu dotyczy dróg i bezpośredniego ich sąsiedztwa. Jak pokazały badania profesor Ewy Czarnobilskiej, chodzi o mniej więcej do 200 m od każdej drogi, na której jest duży ruch. Dlatego bez względu na to, czy mówimy o ulicy Dietla, Zakopiańskiej, Nowosądeckiej, wszędzie tam miejscowo to zanieczyszczenie jest przekraczane. Chcielibyśmy objąć strefą całe miasto ze względu na to, żeby każda ulica i osoby, które chodzą wzdłuż tych ulic byli tak samo chronieni.

55 organizacji pozarządowych apeluje, by nie rezygnować z wprowadzenia Strefy Czystego Transportu

Bartłomiej Ziaja

Radosław Zając: Jakie są poziomy przekroczenia dobowe i średnia roczna zanieczyszczenia tlenkiem azotu?

Maciej Sergiusz Piotrkowski: Średnie przekroczenia były około 60 mikrogramów na metr sześcienny w miejscach wskazanych przez Krakowski Alarm Smogowych.

Radosław Zając: Norma unijna to jest 40 mikrogramów średniorocznie na metr sześcienny i 200 mikrogramów na metr sześcienny godzinowo. Holendrzy pokazali na podstawie badań i w Europie i w Stanach, że stężenie zarówno tlenków jak i dwutlenku azotu w kuchniach gazowych wynosi od 200 do 400. Czyli w kuchniach trujemy się dużo bardziej.

Maciej Sergiusz Piotrkowski: Jest też kwestia czasu ekspozycji. Jak spacerujemy, to spędzamy więcej czasu narażeni na tlenki azotu, gotując nie wentylujemy się tymi tlenkami.

Posłuchaj całej rozmowy

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"