Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Czołg 7TP

W tym nowym, wrześniowym, cyklu chciałbym przypomnieć - w czasie kilkunastu najbliższych spotkań - historię legendarnych konstrukcji stanowiących wyposażenie wojska polskiego, we wrześniu 1939. Zdaję sobie sprawę, że słowa "legendarny" w kilku przypadkach użyłem nieco na wyrost, ale mam nadzieję, że zostanie mi wybaczone ze względu na intencje, jakie mną kierowały...Przed nami czołg 7TP.

Czołg 7TP
Wersja jednowieżowa

Posłuchaj wypowiedzi

Ten tydzień zaczniemy czołgiem - takim z prawdziwego zdarzenia. Przed nami czołg 7TP. Podobnie jak tankietka TKS, tak i on powstał z chęci ulepszenia zakupionego pojazdu brytyjskiego - w tym przypadku czołgu Vickers E. Pierwszy prototyp wyjechał z fabryki w 1934 roku i od swojego angielskiego pierwowzoru różnił się przede większą mobilnością w terenie, choć był nieco wolniejszy. Po niezbędnych poprawkach, pierwszą serię produkcyjną czołgów 7TP zamówiono w marcu 1935. Czołg napędzany był stosunkowo nowoczesnym silnikiem dieslowskim Saurera o pojemności 8,5 litra i mocy 110 koni mechanicznych. Pancerz stanowiły płyty nitowane o grubości maksymalnej 17 milimetrów. Załoga składała się z 3 osób.

7TP produkowany był początkowo w dwóch wersjach uzbrojenia - dwuwieżowej, wyposażonej w dwa karabiny maszynowe, i jednowieżowej - uzbrojonej w działko Boforsa 37 mm i karabin maszynowy. Później już tylko w wersji jednowieżowej. Niestety produkcja wozu od początku zmagała się z brakiem jednolitej koncepcji rozwoju armii, która polegała na przeciąganiu liny między zwolennikami rozwoju czołgów a rzecznikami środków obrony przeciwpancernej. W efekcie dostawy miały prawie roczne opóźnienia, a do wybuchu wojny w całym Wojsku Polskim znalazły się zaledwie 132 czołgi 7TP. Dla porównania - jedna niemiecka dywizja pancerna miała trzy razy więcej.

Wersja dwuwieżowa

Jaki był ten czołg? Był dobrym wozem bojowym swoich czasów. Zastosowane działko pozwalało mu deklasować niemieckie czołgi typu PzI i PzII, oraz toczyć wyrównane walki z typem PzIII. Pewnym problemem mógł być typ Pz IV, ale ich, do września, Niemcy wyprodukowali tylko 40 sztuk. Jednak 7TP miał też swoje wady, a największą z nich była jego... nowoczesność. Bowiem zastosowany w nim silnik dieslowski, wprawdzie bezpieczniejszy niż benzynowy, wymagał oleju napędowego a o ten, w przedwojennej Polsce, wcale łatwo nie było. 7TP był koszmarem służb zaopatrzenia - o ile benzynę można było jakoś zdobyć, o tyle paliwo do diesli było na wagę złota. Wystarczy wspomnieć, że 2/3 czołgów porzuconych z przyczyn technicznych, porzucono z braku paliwa. Pewien problem stanowiła także 3-osobowa załoga, w której dowódca miał za dużo pracy, łącząc obowiązki dowódcy, celowniczego oraz radiooperatora. Ale przede wszystkim było tych czołgów za mało... 

Trzeba tu koniecznie powiedzieć jednak jeszcze o pewnym, zastosowanym w tym czołgu, wynalazku - czyli rewolucyjnym jak na tamte czasy peryskopie odwracalnym konstrukcji kapitana Rudolfa Gundlacha umożliwiającym obserwację w zakresie 360° bez odwracania głowy czy zmiany pozycji obserwatora, co w małym czołgu było szczególnie istotne. Licencję kupiła firma Vickers, która następnie wyposażała weń wszystkie brytyjskie czołgi. W ramach współpracy technicznej przekazano go także Amerykanom. Peryskop trafił też w ręce Sowietów, gdy ci otrzymali brytyjskie czołgi. W ten sposób wynalazek Gundlacha wrócił do Polski pięć lat później w wieżach czołgów T-34.

Andrzej Kukuczka

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"