- Jak pisał Peter Singer, człowiek kultury zachodniej jest biedny nie dlatego, że jest głodny, tylko dlatego że zazdrości sąsiadowi. Zamykamy się w tym zazdroszczeniu, w tym amoku konsumpcjonizmu. Czujemy się nieszczęśliwi, że nie możemy pojechać na wakacje, które uważamy za cudowne czy nie mamy wspaniałego nowego samochodu. Ale jeśli coś nie gra w naszym życiu, to żadna wycieczka nam nie pomoże. Na Bali będziemy równie nieszczęśliwi jak w Krakowie. Nie zrobimy sobie terapii nową sukienką. A przez to zamknięcie w konsumpcjonizmie nie pozwalamy sobie na najprostsze remedium na wiele problemów, dodatkowo wiele innych sami sobie stwarzamy - mówi prof. Joanna Hańderek, filozofka z Uniwersytetu Jagiellońskiego, autorka "Filozofii wegańskiej". Pytana o związek diety wegańskiej ze skłonnością do depresji, trzeźwo zauważa: ja jestem programową optymistką, ale trudno nie mieć depresji klimatycznej, jeśli się wie, w jakim kierunku zmierzamy i jak bardzo większość ludzkości tego nie zauważa. Dla mnie punktem przełomowym i przerażającym był w ubiegłym roku raport IPCC (dostępny jest w internecie). Byłam przekonana, że ktokolwiek to weźmie do ręki, nie wsiądzie już więcej do samolotu. Ale gdzie tam...