Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Bogusław Sonik: Szósty pakiet sankcji zawisł w przestrzeni na ziemi niczyjej

- Szósty pakiet unijnych sankcji wobec Rosji zawisł gdzieś w przestrzeni na ziemi niczyjej - oceniał na antenie Radia Kraków poseł Koalicji Obywatelskiej, Bogusław Sonik. Unijne kraje od kilku tygodni nie mogą się porozumieć w sprawie pakietu sankcji. Głównym punktem spornym jest embargo na dostawy rosyjskich surowców, głównie ropy. Przyjęcie sankcji wymaga jednomyślnej zgody unijnych państw. "Jako Unia jesteśmy w trudniej sytuacji. Austria, Węgry czy Niemcy nie mają ochoty, by natychmiast ogłaszać zakaz importu surowców energetycznych z Rosji. To efekt ich uzależnienia od dostaw z tego kierunku" - mówił Poseł Sonik w porannej rozmowie Radia Kraków. Jak dodał, jedynie Polska i kraje bałtyckie przygotowały się do uniezależnienia od dostaw gazu z Rosji. Poseł Sonik przyznał też, że nie wierzy, by opozycja poszła do wyborów jako jeden blok. To pomysł, o którym mówi przewodniczący PO, Donald Tusk.

Bogusław Sonik: Szósty pakiet sankcji zawisł w przestrzeni na ziemi niczyjej
fot: dzięki uprzejmości Gościa

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłem Koalicji Obywatelskiej, Bogusławem Sonikiem.

Szósty pakiet sankcji na Rosję się przybliża czy oddala?

- Raczej zawisł w przestrzeni na ziemi niczyjej. Część krajów jak Austria, Węgry i Niemcy nie mają ochoty, żeby natychmiast ogłaszać zakaz importu surowców energetycznych z Rosji. To wynik uzależnienia Europy, a szczególnie tych krajów, od dostaw rosyjskich. Jest porównanie. Jak kryzys bankowy zaskoczył Europę w 2008 roku, podejmowano decyzje na gwałt i testowano szokowo sytuację banków. Potem podejmowano zaradcze decyzje. Do tej pory tu nie było testów na wypadek zamknięcia kurków przez Rosję. Jako UE jesteśmy w trudnej sytuacji, poza krajami bałtyckimi i Polską, które się przygotowywały na zamknięcie kurków z gazem.

Co dziś Komisja Europejska może zaoferować tym, którzy się sprzeciwiają? Są pomysły, żeby w niektórych krajach były limity sprowadzanej rosyjskiej ropy i żeby kraje importujące dopłacały do różnicy między rosyjską ropą i droższym paliwem, z którego korzystają inni.

- Jest taki pomysł, żeby ci, którzy korzystają na sprzedaży ropy, nawet firmy, odprowadzały podatek, który mógłby być wyrównawczy dla krajów zależnych, które nie mogą zrezygnować. To też wina polityki tych krajów. Unia nie podejmowała zasadniczych decyzji, ale 10 lat temu wprowadziła pakiet finansowy, który umożliwiał łączenie gazociągów między krajami europejskimi. Nasz gazoport w Świnoujściu z tego skorzystał. Zabrakło przezorności. To zrozumiałe, że przywódcy danych krajów boją się o swoją przyszłość. Będą większe koszty życia. Oni zatem szukają rozwiązań, żeby to zminimalizować. Myśli się o pozyskaniu pieniędzy z opłat za dwutlenek węgla.

Pomysły, by w tych krajach znakować pochodzenie ropy? To by coś dało?

- Na pewno każde takie decyzje mają wymiar informacyjno-propagandowy. Wiemy, skąd to jest i naciskamy na nasze rządy, żeby to przerwać. Polska w marcu zwiększyła jednak o 29% obroty z Rosją.

Przedstawione przyspieszenie w zielonym ładzie, zaprezentowane przez Komisję Europejską, czyli wspólne zakupy energii, obowiązkowe panele fotowoltaiczne na nowych budynkach… Od 2025 roku na budynkach użyteczności publicznej, potem na mieszkalnych. To by była skuteczna propozycja do derusyfikacji energii w UE?

- Zdecydowanie. Teraz poziom technologiczny fotowoltaiki jest wyższy niż 15 lat temu. Obywatele i urzędnicy mogą spokojnie podchodzić do tych inwestycji. To zaleta zielonej energii. Daje nie tylko czystą energię, ale też usamodzielnia dany kraj energetycznie.

Jaką odpowiedź na ceny energii ma przynieść program PO „Pomocna Polska”?

- Cały ten kryzys, pandemia i wojna, pokazał, że nie ma całkowitej możliwości zostawienia gospodarki samej sobie. Francuzi to kiedyś dobrze rozumieli i mają silne koncerny należące do państwa. W tej chwili inaczej trzeba patrzeć na organizację gospodarki. Nie patrzeć krzywo tylko dlatego, że państwo włącza się we wspieranie obywateli. Nie chodzi tylko o dosypywanie środków, ale o podejmowanie takich programów, które będą skuteczne i pomocne.

Jedna lista, czy dwie listy wyborcze opozycji?

- Nie wierzę w jedną listę. To wbrew naturze politycznej. Pokazały to wybory do Parlamentu Europejskiego. Jedna lista opozycji, bez Wiosny, powodowała mobilizację niezwykłą strony przeciwnej. Był też odpływ elektoratu, który czuł się zniechęcony widokiem na tych samych listach postaci z innej bajki politycznej.

Jest pan sceptyczny, ale ten pomysł forsuje Donald Tusk.

- Tak, ale PO to partia demokratyczna, partia dialogu. Wymieniamy opinie. W poniedziałek mamy klub wyjazdowy. Będziemy dyskutowali.

Którędy powinna zostać poprowadzona nowa droga S7? Mieszka pan na południe od Krakowa.

- W żadnej mierze ten łącznik Myślenice-Kraków nie może powodować blokady ruchu w Krakowie. Włączanie go do węzłów A4 jest bezsensowne. Ta linia łączy północ i południe. Ten nowy kawałek byłby na ruch tranzytowy. Powinno to być przesunięte na wschód, żeby nie wprowadzać ruchu do obwodnicy Krakowa.

Mieszkańcy południowych dzielnic uważają, że propozycja przygotowania wariantu społecznego to mydlenie oczu. Mieszkańcy mają na to 1,5 miesiąca, tymczasem takie koncepcje zwykle przygotowuje się latami. Da się to zrobić?

- Nie da się. To bezsensowne warianty, które przecinają najpiękniejsze okolice południa Krakowa autostradami z każdej strony. To zniszczenie tkanki społecznej w podkrakowskich gminach. Te negocjacje prezydenta Krakowa… Oby byli włączeni wójtowie i burmistrzowie południowych gmin. Nie wiem. Dla mnie to nieodpowiedzialny pomysł GDDKiA.

W tym tygodniu władze Krakowa i Małopolski podpisały umowę host city. Ile Kraków zarobi na Igrzyskach Europejskich?

- Zarobi samymi inwestycjami finansowanymi z budżetu państwa. To środek finansowy dla miasta. Trudno powiedzieć, ile dokładnie. Ze 2 miliardy powinny wpłynąć do Krakowa, nieco rekompensując utratę Euro 2012.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów