Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Anna Gomola: tegoroczne wybory parlamentarne będą droższe niż 4 lata temu

Wybory parlamentarne w 2019 roku kosztowały 172 miliony złotych. Tegoroczne będą jeszcze droższe — informuje Anna Gomola z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. To efekt nie tylko inflacji, ale także marcowych zmian w kodeksie wyborczym, ponieważ wzrasta liczba lokali, w których można będzie oddać głos. Nieco taniej — bo tego samego dnia, przy okazji głosowania na posłów i senatorów — wyjdzie organizacja referendum. Kosztowna może być jednak sama kampania referendalna. Ekonomistka zaznacza, że partie polityczne mają na tym polu ogromne możliwości.

Anna Gomola: tegoroczne wybory parlamentarne będą droższe niż 4 lata temu
Fot. dzięki uprzejmości gościa

Posłuchaj wypowiedzi

Zapis rozmowy Bartłomieja Bujasa z Anną Gomolą z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie

Ile kosztuje organizacja wyborów parlamentarnych?

W 2019 roku było to 172 miliony złotych. W tym roku będzie oczywiście drożej. Na to się składają trzy czynniki surowiec, czyli papier, ceny papieru poszły bardzo, bardzo w górę. Był zastój na rynku celulozy, a ponadto jest to przemysł energochłonny, czyli koszty produkcji papieru wzrosły ze względu na kryzys energetyczny. Wzrastają wynagrodzenia członków komisji. Kolejny czynnik, który wpływa na wzrost kosztów, jest większa ilość lokali wyborczych. Szacuje się, że w tym roku zostanie utworzonych 4000 więcej lokali wyborczych, niż to było w roku 2019.

Podatnicy mają cudowną wizję przyszłości przed sobą. Każda partia obiecuje, postuluje, proponuje i to dużo. Ile te obietnice mogą kosztować?

Mamy bardzo szeroki rozstrzał. Z tego co się orientuję, to najtańsza jest Koalicja Obywatelska, a najdroższa jest Lewica, jednak wszystkie te obietnice wyborcze są takim wyścigiem na populizm, na zwiększanie wydatków. Trzeba pamiętać, że budżet państwa podobnie jak budżet gospodarstw domowych nie jest z gumy i jeżeli chcemy zwiększyć finansowanie na przykład na służbę zdrowia, to musimy zmniejszyć finansowanie na przykład na edukację lub możemy się zadłużać. Wpadamy w pętlę zadłużenia, co nie jest oczywiście opłacalne. Ktoś ten dług będzie musiał spłacić i będą to nasze dzieci, będą to przyszłe pokolenia.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"