Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Andrzej Adamczyk: Jesteśmy po to, żeby zmieniać rzeczywistość

- To jest trudny i wielki projekt. Od kilkudziesięciu lat czy pokoleń mówi się, że odcinek z Chabówki do Rabki musi być zmodernizowany. Decyzje z zeszłego tygodnia to konkretne decyzje budowlane - mówił gość porannej rozmowy Radia Kraków, Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk. "To inwestycje, na które poprzednikom brakowało i pieniędzy, i chęci do działania" - podkreślał szef resortu infrastruktury. Zapewniał, że zaplanowane działania pozwolą na pokonanie trasy z Chabówki do Nowego Sącza w około 50 minut. Z kolei realizacja kolejnego odcinka z Podłęża umożliwi podróżowanie na trasie Nowy Sącz - Kraków w niespełna godzinę. Minister Andrzej Adamczyk dodawał również, że planowane działania to nie tylko modernizacja i budowa nowych torowisk, ale także remont i tworzenie nowych przystanków kolejowych.

Andrzej Adamczyk: Jesteśmy po to, żeby zmieniać rzeczywistość
fot: RK

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z ministrem infrastruktury, Andrzejem Adamczykiem.

W ubiegłym tygodniu PKP PLK ogłosiły kolejne przetargi na kwotę w sumie 5 miliardów złotych. Wśród nich jest jeden bardzo ważny dla mieszkańców Sądecczyzny. To linia 104, modernizacja linii Chabówka-Nowy Sącz. Modernizacja tego szlaku to klucz do uporania się z wykluczeniem komunikacyjnym Sądecczyzny i dużej części Małopolski?

- To prawda. To trudny i wielki projekt. Od kilkudziesięciu lat mówi się, że musi zostać przebudowana kolej nie tylko między Chabówką i Nowym Sączem, ale też wybudowany nowy odcinek od Podłęża do Tymbarku. To, co stało się w ubiegłym tygodniu to początek tego projektu bezpośrednio na budowie. Jest tak, że to skomplikowana materia. To wielkie wyzwania inżynieryjne. One blokowały przez dziesięciolecia tę inwestycję. Brakowało pieniędzy, determinacji poprzedników. Są dwa tunele na linii modernizowanej i 11 na nowej. Przetargi będą za kilka miesięcy. Jest początek drogi technologicznej. Zaczynamy z dwóch stron. Od Chabówki i od Nowego Sącza. Kolejarze przebudowują tę linię. W Limanowej poziom torów pójdzie 4 metry wzwyż. Te zmiany pozwolą przejechać z Chabówki do Nowego Sącza w 50 minut. Kiedy wybudujemy nowy odcinek, dla którego przetargi ruszą za kilka miesięcy, czyli Podłęże, od strony Krakowa. To linia do Tymbarku, która ma być połączona z linią Chabówka-Nowy Sącz. Przewidujemy, że z Krakowa do Nowego Sącza pociąg będzie jechał około 50-kilku minut.

Sprawdziłem, ile dziś te połączenia trwają. Pan mówi o 50 minutach na trasie Nowy Sącz-Chabówka. Jakby dzisiaj ktoś chciał dojechać pociągiem z Nowego Sącza do Chabówki – to około 70 kilometrów – to najszybsze połączenie trwa 4,5 godziny z przesiadką na stacji Kraków Główny.

- To prawda. Jesteśmy po to, żeby zmieniać rzeczywistość. Zmieniliśmy czas przejazdu Kraków-Katowice. Dziś to przyzwoity czas przejazdu. Jak ktoś ma taką sytuację, można jechać do pracy z Katowic do Krakowa. Niedawno było to niemożliwe. Stąd takie duże zmiany i ta niezmiernie kosztowna inwestycja. Przebudowywane są stacje i przystanki kolejowe na linii Chabówka-Nowy Sącz. Tu jest apel. Wykorzystam okazję. Na tej linii kolejowej mogą powstać dodatkowe przystanki. Kolejarze są otwarci. Jak będą potrzeby lokalnych społeczności, żeby budować przystanki, w czasie tej modernizacji kolejarze będą się starać nowe przystanki wybudować. To jest otwarcie komunikacyjne na kraj. 50 minut z Sącza do Krakowa. Około 30 minut z Mszany. To zupełnie nowa jakość życia.

Czyli to jest teraz dobry moment, żeby samorządy i lokalne społeczności myślały o nowych przystankach na trasie Nowy Sącz-Chabówka?

- Za chwilę zaczyna się budowa. Apeluję, żeby wykorzystać ten moment, żeby za pośrednictwem samorządów komunikować. Mieszkańcy, grupy mieszkańców powinny się komunikować z PKP PLK za pośrednictwem samorządów. Będziemy to realizowali.

Pytam zawsze o kalendarz. Rozumiem, że na główny, wyczekiwany szlak kolejowy Podłęże-Piekiełko i Podłęże-Tymbark przyjdzie nam poczekać nieco dłużej. Kiedy jednak w tym atrakcyjnym czasie z Nowego Sącza do Chabówki będą mogli pojechać mieszkańcy Małopolski?

- Kolejarze przewidują 2025 rok. Chodzi o przebudowę linii Chabówka-Nowy Sącz. Mamy tam w planie realizację nowych tuneli. Są dwa tunele na tej linii. Do tego podniesienie poziomu. To ogrom robót, które są trudne i trwają. Stąd taki czas. Podłęże-Piekiełko to 2028 rok. Wtedy powinny pociągi tam jechać. Dlaczego tak długo? Wyobraźmy sobie budowę 11 tuneli w trudnym terenie, estakad. Tak projektowana jest ta linia. Inaczej być nie może, jak to ma otworzyć region komunikacyjnie.

Wtedy będzie osiągnięty cel: w mniej niż w godzinę do Nowego Sącza z Krakowa i w mniej niż dwie godziny do Zakopanego?

- Tak. Ktoś kiedyś powiedział... Rozmawiałem niegdyś z jednym z inżynierów budowy na skomplikowanym projekcie. Pytałem, jak on to widzi. Mówił, że jak się zacznie, to się zrobi. Najważniejszy jest początek. Środki finansowe mamy, jesteśmy zdeterminowani. Mówię o rządzie. Premier odnosił się do tego projektu. Parlamentarzyści PiS o to dbają, samorządowcy także. To nowe otwarcie dla całej Ziemi Sądeckiej i dla tych, którzy z Krakowa chcieliby przyjechać na Sądecczyznę. Do Zakopanego też należy liczyć zmniejszenie czasu przejazdu dzięki tej linii do godziny 45 minut. Żaden samochód wtedy nie będzie konkurencyjny. Ta inwestycja, którą teraz rozpoczynamy, musi posuwać się w kierunku włączenia nowej linii kolejowej. To skomplikowana materia. Tłumaczył mi to niegdyś inżynier. Potrzeba dużej ilości czasu, żeby to wyjaśnić. To ciekawe. Na końcu będzie jednak nowoczesna kolej.

Mówił pan o determinacji. Nie będzie to słowo klucz przy znalezieniu odpowiedniego wariantu przebiegu drogi ekspresowej z Krakowa do Myślenic? Słyszymy komentarze samorządowców, po tym jak GDDKiA zaprezentowała sześć możliwych wariantów tej drogi. To chyba kwadratura koła. Nie da się znaleźć optymalnego przebiegu, bo każda gmina ma swoje uwagi. Jakby je uwzględnić wszystkie, droga nigdy nie powstanie.

- Odnotowujemy z roku na rok coraz większy ruch na drogach. Dzisiaj Zakopianką na trasie Kraków-Myślenice dobowo w skali roku jedzie około 35 tysięcy pojazdów. Średnia wzrośnie według szacunków do 2035 roku do 50 tysięcy. 50 tysięcy pojazdów na dobę na tej drodze to wyczerpanie możliwości technicznych. Przestaniemy się tam normalnie poruszać samochodem. Musimy wybudować alternatywę. Musimy być otwarci. Trzeba myśleć, co będzie za kilkanaście lat. Bez tych projektów i planowania będzie armagedon na drodze do Zakopanego. Trzeba wyjść naprzeciw. Robimy to. Jest sześć zaproponowanych przebiegów.

Rozumiem, że to wstępna propozycja do dyskusji?

- Tak. To sześć korytarzy. Jest w przygotowaniu trasa Sądeczanka. Tam przedstawiono samorządom 22 kolejne propozycje korytarzy, jak w przypadku Zakopianki. W ramach tych korytarzy możliwe jest łączenie ich przebiegów. Przed nami konsultacje społeczne. Bez tego to się nie może odbyć. Będzie ich po kilkanaście w każdej gminie. Odniesiemy się do osuwisk. Masa terenów to tereny osuwiskowe. Warianty będą łączone. Każdy mieszkaniec wypowie się co do przebiegu korytarzy komunikacyjnych. Naszym celem jest rozstrzygnięcie spraw społecznych. W czasie projektowania Sądeczanki zaproponowano około w sumie 4000 możliwych tras. Przed nami czas konsultacji, debaty i rozmów. Przed nami projektowanie przebiegu tej drogi, żeby jak najmniej szkód było w tkance społecznej. Trzeba jednak rozwiązać ten problem komunikacyjny. Musimy to przewidzieć. Za to odpowiadamy. Za kilkanaście lat ktoś by powiedział, gdzie był rząd i samorządy? Stąd decyzje o przygotowaniu tej inwestycji.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"