Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kraków - stolica kongresów i eventów. Jak małopolskie firmy i instytucje wykorzystują boom na spotkania biznesowe

Kraków od lat utrzymuje pozycję jednego z najważniejszych miast kongresowych Europy Środkowej. Setki konferencji, targów i wydarzeń biznesowych rocznie, dziesiątki tysięcy uczestników przewijających się przez centra kongresowe, hotele i uczelnie — do tego miliony turystów odwiedzających Małopolskę. Dla lokalnych firm, organizatorów i instytucji to gigantyczny rynek kontaktów biznesowych. I rosnące wyzwanie: jak sprawić, by uczestnik, który w ciągu roku odwiedza kilkanaście podobnych wydarzeń, zapamiętał właśnie to jedno?

Przemysł spotkań to przemysł pamięci

Branża eventowa ukuła na to własne określenie: wydarzenie kończy się nie wtedy, gdy gasną światła, ale wtedy, gdy uczestnik przestaje o nim pamiętać. Dlatego profesjonalni organizatorzy tak dużą wagę przykładają do tego, co uczestnik zabiera ze sobą. Badania branżowe pokazują, że około 85 proc. odbiorców pamięta markę, od której otrzymało upominek, a większość przechowuje takie przedmioty ponad rok. Gadżety reklamowe są więc w istocie przedłużeniem wydarzenia — pracują na wizerunek organizatora i sponsorów długo po jego zakończeniu.

W pakietach konferencyjnych niezmiennie królują smycze reklamowe z identyfikatorami — noszone przez wszystkich uczestników przez cały czas trwania wydarzenia, a potem wracające na kolejne konferencje. Obok nich długopisy reklamowe, którymi uczestnicy notują podczas wykładów i które zabierają potem do biur w całej Polsce, oraz coraz częściej kubki reklamowe termiczne, idealnie wpisujące się w kongresową rzeczywistość przerw kawowych.

— Krakowski rynek eventowy jest dla nas jednym z najbardziej wymagających i to bardzo dobrze — mówi Paweł Nowak z Reklamowe24, producenta gadżetów reklamowych. — Organizatorzy międzynarodowych konferencji nie zamawiają już „czegokolwiek z logo". Pytają o materiały ekologiczne, o certyfikaty, o spójność kolorystyczną z identyfikacją wydarzenia. Poziom, który wyznacza Kraków, podnosi standardy w całym kraju.

Turystyka gra w tej samej drużynie

Drugim filarem małopolskiego rynku upominków jest turystyka. Hotele, restauracje i atrakcje regionu odkryły, że przedmiot z logo działa jak pocztówka, która nigdy nie ginie: kubek z panoramą Wawelu czy torba z motywem Tatr wraca z turystą do domu i przypomina o regionie przy każdym użyciu. W branży, gdzie o powrocie gościa decydują wspomnienia, taka codzienna „przypominajka" ma realną wartość marketingową.

Swoje trzy grosze dokładają wydarzenia sportowe i plenerowe — od wielkich biegów po gminne festyny. Koszulki reklamowe z nazwą imprezy budują jej markę z edycji na edycję: uczestnicy noszą je na treningach przez lata, a zdjęcia w mediach społecznościowych robią zasięgi, o których organizatorzy mogliby tylko marzyć przy klasycznej promocji.

Firmy szyją wizerunek na miarę

Poza rynkiem eventowym rośnie także popyt ze strony małopolskich przedsiębiorstw. Odzież reklamowa dla zespołów — od softshelli dla ekip technicznych po eleganckie polo dla obsługi klienta — stała się standardem profesjonalnego wizerunku. Firmowa odzież generuje przy tym najwięcej kontaktów z logo spośród wszystkich kategorii upominków, bo pracuje wszędzie tam, gdzie pojawia się pracownik.

Eksperci podkreślają jednak, że kluczem pozostaje jakość — zarówno produktu, jak i znakowania. Rozmazany nadruk na materiałach prestiżowej konferencji potrafi zepsuć efekt miesięcy przygotowań. Stąd rosnąca rola wyspecjalizowanych producentów oferujących doradztwo techniczne i terminowość, która przy sztywnych datach wydarzeń bywa kwestią krytyczną.

Dla Krakowa i Małopolski wniosek jest optymistyczny: region, który żyje ze spotkań i gości, ma w upominkach reklamowych narzędzie idealnie skrojone pod swoją gospodarkę. Bo każdy uczestnik kongresu i każdy turysta, który wywozi stąd przedmiot z logo, zabiera ze sobą kawałek małopolskiej marki — i codziennie ma go pod ręką.

Kalendarz, który nie ma martwego sezonu

Specyfiką Małopolski jest to, że sezon promocyjny praktycznie tu nie wygasa: wiosną i latem rządzą festiwale i turystyka, jesienią kongresy i targi, zimą jarmark bożonarodzeniowy przyciągający gości z całej Europy i sezon narciarski na Podhalu. Dla firm i instytucji oznacza to konieczność planowania materiałów promocyjnych w trybie ciągłym — i okazję, by jeden dobrze zaprojektowany zestaw upominków pracował przez cały rok w różnych kontekstach. Praktycy radzą utrzymywać stały zapas uniwersalnych gadżetów bez daty i haseł jednorazowych wydarzeń, a limitowane serie — na przykład z motywem konkretnego festiwalu — traktować jako uzupełnienie budujące kolekcjonerską wartość. W mieście, w którym co tydzień dzieje się coś nowego, marka obecna w ręce uczestnika wygrywa z marką obecną tylko na banerze.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego