- Trzeba odmalować polichromie, odtworzyć aplikacje, które przy okazji zostały zniszczone, bo np. niektóre anioły mają urwane twarze, nosy czy inne części. No i zostanie wyczyszczony. Cały proces jest dość skomplikowany, ale jednocześnie dzięki temu znów będzie można naszą wiedzę posunąć naprzód, bo po rozebraniu go na części pierwsze, będzie można ustalić warsztat, w którym powstał - wyjaśnia ks. Sebastian Musiał, zastępca dyrektora Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie.
Wieko sarkofagu księcia Janusza Ostrogskiego już jest w pracowni konserwatorskiej. Po świętach wielkanocnych trafi tam także reszta, czyli spód. Jak przekonuje ks. Musiał, jego wyjęcie z krypty będzie sporym wyzwaniem.
- To będzie nie lada przedsięwzięcie. Samo wyciągnięcie wieka trwało ponad cztery godziny i pracowało nad tym 8-9 mężczyzn. Teraz będzie jeszcze trudniej, ponieważ spód jest monolitem. Założenie jest takie, by nie ciąć go na kawałki, ale wyjąć w całości. Mamy świadomość, że to będzie utrudnione przez piętrzące się schody, a także małe wejście. Prawdopodobnie trzeba będzie je rozebrać i już pomyśleć o czymś nowym na przyszłość, by nie robić dwa razy tej samej pracy - dodał.
Renowacja sarkofagu potrwa co najmniej do końca roku.
W krypcie Ostrogskich pod Katedrą, oprócz sarkofagu księcia Janusza Ostrogskiego, znajduje się także drugi - jego żony Teofilii Tarło. Jest on w gorszym stanie i też potrzebuje renowacji. Tutaj też Katedra liczy na dofinansowanie, tym razem z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.
Dwa siedemnastowieczne cynowe sarkofagi księcia Janusza Ostrogskiego i Teofilii Tarło to zabytki o nieocenionej wartości historycznej. W całej Europie takich obiektów jest zaledwie około trzystu.