Pierwszy etap zachodniej obwodnicy Brzeska, po zjeździe z autostrady A4 powstał w 2016, ale kierowcy nadal muszą przejeżdżać przez zatłoczone rondo łączące drogę krajową numer 94 z drogą krajową numer 75. Po wybudowaniu drugiego etapu obwodnicy ten problem zniknie.
Bywają tutaj takie dni, kiedy trzeba spędzić wiele czasu w zatorach drogowych. Robimy wszystko, aby Polacy mogli korzystać z dróg, na których przyjazd jest płynny, na których nie trzeba zostawiać części swojego życia. Niestety sądeczanka należy właśnie do takich dróg. Nie dość, że jest drogą niezmiernie niebezpieczną, to jest przede wszystkim drogą nieprzewidywalną jeżeli chodzi o czas przejazdu. Ma to tutaj znaczenie w Brzesku, ale ma też znaczenie w każdym miejscu, które pokonujemy jadąc sądeczanką
- podkreśla minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk.
Minister Infrastruktury dodał, że zachodnia obwodnica Brzeska po dokończeniu drugiego etapu w połowie 2024 stanie się jednocześnie początkiem "nowej sądeczanki". Dlatego zmieniono założenie i 3-kilometrowy odcinek obwodnicy, zamiast jednego pasa w każdą ze stron, będzie miał po dwa pasy. Ponadto połączenie z zachodnią obwodnicą Brzeska zyska także szpital powiatowy, który do tej pory miał tylko jeden dojazd do drogi krajowej numer 94. Inwestycja będzie kosztowała ponad 110 milionów złotych.
Andrzej Adamczyk powiedział, że decyzja środowiskowa dla nowej drogi z Brzeska do Nowego Sącza powinna zostać wydana przed końcem roku. Zdaniem dyrektora krakowskiego oddziału GDDKiA Tomasza Pałasińskiego jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to "nowa sądeczanka" mogłaby powstać w okolicach 2027 roku.