Górnik Zabrze kontra Legia Warszawa - jeden z ligowych klasyków zapowiada się jako najciekawsze wydarzenie 27. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Pierwszy w tabeli Raków Częstochowa znowu zagra jako... ostatni - w poniedziałek w Niepołomicach z Puszczą. A kolejkę rozpocznie mecz Cracovii w Mielcu z osuwającą się w przepaść Stalą.
Historia spotkań Górnika z Legią sięga marca 1956 roku. W przeszłości mecze między tymi zespołami często decydowały, kto będzie mistrzem kraju czy zdobędzie Puchar Polski. Zabrzanie mają 14 tytułów i sześciokrotnie sięgnęli po drugie pod względem ważności trofeum. Z kolei legioniści 15-krotnie zwyciężyli w lidze, a z 20 triumfami są rekordzistami rozgrywek pucharowych, w których w środę już po raz 27. awansowali do finału i 2 maja na PGE Narodowym będą mogli powiększyć kolekcję.
Górnik na mistrzostwo czeka od 1988 roku, a w ostatnich latach raczej należy do ligowych średniaków. Stołeczna ekipa ambicje i możliwości ma większe, ale wszystko wskazuje na to, że obecny sezon będzie czwartym z rzędu, kiedy koronę założy kto inny.
Po 26 kolejkach rozgrywek Legia z dorobkiem 41 punktów plasuje się na piątej pozycji, a do prowadzącego Rakowa traci już 14. Jedenastka z Zabrza jest siódma z 40 "oczkami", więc w przypadku zwycięstwa - na które nad tym rywalem czeka od listopada 2021 - w niedzielę wyprzedzi zespół trenera Goncalo Feio.
Wiosną obie drużyny spisują się przeciętnie i w tabeli tej rundy zajmują, odpowiednio, 12. i 14. miejsce. Rozczarowuje zwłaszcza Legia, a do tego w Zabrzu może być osłabiona, bo w pucharowym meczu w Chorzowie z Ruchem (5:0) urazów nabawili się Hiszpan Marc Gual i Bartosz Kapustka.
"Trochę mnie one martwią, ale wierzę, że nie okażą się poważne. Po to jednak jesteśmy drużyną, aby w każdej chwili inni gracze wzięli odpowiedzialność i godnie ich zastąpili. Chcemy poprawić swoją pozycję w ekstraklasie, a w europejskich pucharach będziemy walczyć o marzenia" - przyznał po pucharowym awansie szkoleniowiec Legii, którą w przyszłym tygodniu czeka pierwsze z dwóch starć z Chelsea Londyn w ćwierćfinale Ligi Konferencji.
W wyścigu o tytuł "pole position" należy do Rakowa, który zapracował na to w ostatnich tygodniach. Zespół trenera Marka Papszuna wygrał sześć spotkań z rzędu i korzystając z potknięć Lecha i Jagiellonii nie tylko awansował na prowadzenie, ale wypracował czteropunktową przewagę nad broniącymi tytułu białostoczanami i ma już pięć więcej niż poznaniacy, którzy całkiem niedawno byli wyraźnym liderem.
Piłkarze z Częstochowy, podobnie jak w poprzedniej kolejce, zagrają jako ostatni - w poniedziałek w Niepołomicach z broniącą się przed spadkiem Puszczą. Za drużyną spod Jasnej Góry przemawiać będzie nie tylko różnica potencjałów czy dystans w tabeli, ale i fakt, że wystąpi na stadionie najbardziej zbliżonym do swojego... Oba obiekty są najmniejsze w lidze.
Raków to jedyny niepokonany i najlepiej punktujący na wyjazdach zespół w lidze - zdobył w roli gości 31 punktów (z 55 ogółem), a następna w zestawieniu Cracovia - 23.
Druga w tabeli Jagiellonia, która również myślami może być już przy Lidze Konferencji i rywalizacji z Betisem Sewilla, podejmie jedenasty Piast Gliwice. Niedzielne spotkanie poprowadzą sędziowie z... Japonii. Arbitrem głównym będzie Yusuke Araki. Na liniach pomogą mu Jun Mihara i Kota Watanabe.
Trzeci Lech zmierzy się z zajmującą 13. lokatę Koroną, choć to kielczanie wiosną zdobyli więcej punktów i "w delegacji" jeszcze nie przegrali. Dobrze wspominają też poprzednią wizytę w Poznaniu, gdzie w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu zapewnili sobie utrzymanie w krajowej elicie.
Trenerem Korony jest Jacek Zieliński, który 10 lat temu poprowadził "Kolejorza" do mistrzostwa Polski.
Ta kolejka rozpocznie się w piątek w Mielcu, gdzie broniąca się przed spadkiem Stal podejmie Cracovię. Gospodarze, poza Zagłębiem Lubin najgorzej punktujący w tym roku zespół ligi, po raz pierwszy wystąpią pod wodzą Ivana Djurdjevica, który zastąpił Janusza Niedźwiedzia.
Podobnie jak Stal 23 punkty ma przedostatnie w tabeli Zagłębie Lubin, które w Radomiu spotka się z 10. w tabeli i niepokonanym od pięciu występów Radomiakiem, który na własnym terenie gra bezkompromisowo - pięć zwycięstw i osiem porażek.
Z kolei ostatni Śląsk (21 pkt) podejmie Motor Lublin.
Program 27. kolejki ekstraklasy: 4 kwietnia, piątek Stal Mielec - Cracovia Kraków (godz. 18.00; sędzia Piotr Lasyk z Bytomia) Widzew Łódź - Lechia Gdańsk (20.30; Łukasz Kuźma z Białegostoku) 5 kwietnia, sobota Radomiak Radom - KGHM Zagłębie Lubin (14.45; Tomasz Kwiatkowski z Warszawy) Śląsk Wrocław - Motor Lublin (17.30; Marcin Kochanek z Opola) Lech Poznań - Korona Kielce (20.15; Karol Arys ze Szczecina) 6 kwietnia, niedziela Jagiellonia Białystok - Piast Gliwice (12.15; Yusuke Araki - Japonia) Górnik Zabrze - Legia Warszawa (14.45; Szymon Marciniak z Płocka) Pogoń Szczecin - GKS Katowice (17.30; Paweł Raczkowski z Warszawy) 7 kwietnia, poniedziałek Puszcza Niepołomice - Raków Częstochowa (19.00; Jarosław Przybył z Kluczborka)