Do zdarzenia doszło kilka dni temu. W godzinach wczesno-porannych jeden z mieszkańców powiadomił służby o pożarze drewnianego domu jednorodzinnego. Ewakuowane osoby nie doznały poważniejszych obrażeń.
- Funkcjonariusze przesłuchali wiele osób, zabezpieczyli ślady i dowody oraz sprawdzili zapisy kamer monitoringu. Żmudna wielogodzinna analiza zgromadzonych materiałów pozwoliła na wytypowanie podejrzewanej osoby. Kobieta została doprowadzona do prokuratury, gdzie usłyszała zarzuty spowodowania pożaru i usiłowania zabójstwa kilku osób poprzez odcięcie im jedynej drogi ucieczki - mówi Roman Wieczórek z zakopiańskiej policji.
Mieszkance powiatu tatrzańskiego grozi od 15 lat wiezienia do dożywocia. Prokuratura zaznacza jednak, że to nie kończy śledztwa w tej sprawie.
- Konieczne jest uzyskanie przede wszystkim opinii biegłego z zakresu pożarnictwa, który również uczestniczył w oględzinach miejsca zdarzenia. Udało się zabezpieczyć też monitoringi z pobliskiej stacji benzynowej. One teraz będą poddawane szczegółowym oględzinom - mówi Justyna Rataj - Mykietyn z prokuratury okręgowej w Nowym Sączu.