Fot. Krystyna Pasek
Posłuchaj materiału Krystyny Pasek
Mieszkańcy kilkunastu gospodarstw z przysiółka Podsapieniec w Barcicach mówią, że czują się odcięci od świata. Chociaż istnieje alternatywny przejazd, to znajduje się pod wiaduktem i nie dotrą tam większe pojazdy, np. wóz strażacki.
Sytuacja jest naprawdę ciężka. Nie dojedzie straż pożarna, są dziury, nie ma jak przejechać. Jesteśmy odcięci od świata, spłonie cała wioska.
Niedawno stary most ze względu na bardzo zły stan został zagrodzony taśmami, ale są kierowcy, którzy nic sobie nie robią z tego zabezpieczenia.
Znalazł się przedwczoraj jakiś gagatek, zerwał i przejechał takim pędem, że cud, że nie wpadł do rzeki. W razie wypadku kto poniesie za to odpowiedzialność?
- pytają mieszkańcy.
Fot. Krystyna Pasek
Starania o budowę mostu na Potoku Przysietnickim przez gminę mieszkańcy rozpoczęli już kilkanaście lat temu. Dziś chcą wiedzieć kiedy nowa przeprawa ma szansę powstać
Oczekujemy ze strony burmistrza prawdy: na jakim jesteśmy etapie, kiedy jesteśmy w stanie ten mostek zrobić,
- mówi sołtys Barcic Tomasz Koszkul.
Burmistrz Starego Sącza Jacek Lelek: Nie będzie to inwestycja tania
Burmistrz Starego Sącza Jacek Lelek informuje, że w ubiegłym roku została przygotowana koncepcja budowy mostu. Zakłada ona, że przeprawa powstanie w innym miejscu, a jej uzupełnieniem ma być w przyszłości nowy odcinek drogi gminnej. By rozpocząć prace projektowe, potrzebny jest zakup gruntów
W tej chwili trwa kolejny etap prac nad pozyskaniem gruntu niezbędnego do wybudowania tego mostu i wybudowania fragmentu drogi, która obsłuży część domostw po drugiej stronie. Do tej inwestycji się przygotowujemy. Nie będzie to inwestycja tania. Będziemy szukali zewnętrznego źródła finansowania, natomiast w tej chwili będziemy chcieli przystąpić do zaprojektowania tego zadania, żeby już mieć projekt budowlany, bo w tej chwili dysponujemy tylko koncepcją.
Jacek Lelek przekonuje, że na tym etapie przygotowań nie da się podać terminu rozpoczęcia budowy mostu:
Takie czasy owszem kiedyś były, że wystarczyło trochę chęci, kilka worków betonu, dwie szyny kolejowe i mostek powstawał. Natomiast jeżeli coś robimy, to musi być zrobione z wszelkimi parametrami. Musi być uzyskane pozwolenie na budowę, wodno-prawne. Muszą być odpowiednie prześwity pod mostem, co jest zrozumiałe, bo pogoda, która w tej chwili jest, pokazuje, jak ważne są to rzeczy. Tutaj na żadne kompromisy iść nie można.
Mostów wybudowanych przed laty przez mieszkańców na Potoku Przysietnickim jest więcej i samorząd zapowiada, że po wybudowaniu nowego mostu czeka je rozbiórka.