Przed południem na łuku drogi kierowca hondy stracił panowanie nad samochodem, zjechał z jezdni, uderzył w drzewo i wpadł do rowu. W aucie podróżowało trzech mężczyzn. Jeden pasażer zmarł mimo reanimacji. Kierowca i drugi pasażer w stanie krytycznym trafili do szpitala w Oświęcimiu.
"Mimo wysiłków ratowników życia drugiego pasażera samochodu nie udało się uratować. To 24-latek z Oświęcimia" - informuje Radio Kraków Małgorzata Jurecka z policji w Oświęcimiu. "W trakcie czynności na miejscu zdarzenia, policjanci w pojeździe zabezpieczyli woreczek z amfetaminą" - dodaje Jurecka.
Lekarze wciąż walczą o życie kierowcy samochodu. 28-latek z okolic Oświęcimia jest w stanie krytycznym, został przetransportowany helikopterem do jednego z krakowskich szpitali.
Do wypadku doszło na łuku drogi, na śliskiej nawierzchni. Jego przyczyny bada policja i prokuratura.
RK