- Prace podejmujemy po to, aby turyści i społeczność lokalna miały co odwiedzać w przyszłości. Rezygnacja z zaplanowanych cięć lub ich przesunięcie, mogłoby prowadzić do negatywnych skutków przyrodniczych, głównie osłabienia zdrowotności lasu - tłumaczy Kacper Bierowiec z krakowskich Lasów Państwowych.
Tłumaczenia urzędników nie przekonują jednak posłanki Nowej Lewicy Darii Gosek Popiołek, która postanowiła interweniować w tej sprawie. Wskazuje, że to miejsce wytypowano jako potencjalny las społeczny. Ostatecznej decyzji jednak nie ma.
- Do momentu, w którym nie mamy jasnych wytycznych, moim zdaniem powinniśmy zostawić te tereny tak, żeby w każdej chwili można było wprowadzić tam na przykład las społeczny - podkreśla.
Tym samym - zdaniem Gosek-Popiołek - jakakolwiek wycinka powinna zostać wstrzymana.