Z roku na rok obowiązków przybywało - dziś są to również kwestie ekologii czy sprawy związane z ruchem drogowym.
- Kiedyś te interwencje były podejmowane w sposób najprostszy z możliwych. Rozwój technologii, smartfony, aplikacje różnego rodzaju, dostępy do baz informacyjnych, a więc szybkość działania strażników miejskich, też szybkość podejmowania i kończenia interwencji, to wszystko spowodowało, że straż teraz, a ta na początku, to jest zupełnie inna jednostka - mówi Marek Anioł, rzecznik krakowskiej straży miejskiej.
Początki Straży Miejskiej Miasta Krakowa
Strażnicy mieli do dyspozycji zaledwie 13 samochodów oraz 38 radiostacji, dzięki którym mogli się porozumiewać. Pierwsza komenda znajdowała się przy Rynku Podgórskim. Na samym początku jednostka zatrudniała 155 osób, z czego aż 145 nosiło mundur.
- Skok, jeśli chodzi o liczebność straży miejskiej nie jest jakiś ogromny. Trzeba powiedzieć, że od wielu już lat bazujemy na podobnej liczbie osób w mundurach. Rzeczywiście zadań jest tak wiele nałożonych na strażników miejskich, że ten wzrost liczebności na pewno by się przydał - dodaje Anioł.
Obecnie w służbie pracuje łącznie ponad sześćset osób, a na ulicach Krakowa można spotkać 484 mundurowych. Strażnicy miejscy muszą reagować przede wszystkim na zakłócanie porządku, niszczenie mienia i spożywanie alkoholu w miejscach publicznych oraz niektóre wykroczenia drogowe.
Ważnym dniem w historii tej służby mundurowej był 29 sierpnia 1997 roku. Uchwalono wówczas Ustawę o strażach gminnych, która pozwoliła uregulować zadania i uprawnienia strażników miejskich. Dzień ten uznawany jest za oficjalne święto funkcjonariuszy tej służby. Krakowska straż miejska była jedną z pierwszych straży gminnych powołanych w Polsce.